Walka ze smogiem

walka ze smogiemSmog jest nienaturalnym zjawiskiem atmosferycznym – mieszaniną szkodliwych pyłów i gazów zawieszonych we mgle. Przyczyną powstawania smogu jest zanieczyszczone powietrze plus odpowiednie ku temu warunki atmosferyczne tj. brak wiatru, wysoka wilgotność i mgła.

Walkę ze smogiem może rozpocząć każdy, zaczynając od własnego gospodarstwa domowego. Niezwykle istotne jest dbanie o to, aby nie palić w piecach śmieci – zwłaszcza plastiku, aby nie stosować niskiej jakości paliw domowych. Warto także częściej odstawić samochód i skorzystać z komunikacji miejskiej. Być może są to bardzo małe kroczki, jednak niezwykle ważne w walce o czyściejsze powietrze.

Ważne jest, aby świadomość ekologiczną budować u wszystkich, nawet wśród dzieci – już od najmłodszych lat. Budowanie świadomości przyczyni się do tego, że kolejne pokolenia będą bardziej dbały o ekologię. Każdy pewnie doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że wraz z rozwojem przemysłu, niestety rośnie też zanieczyszczenie powietrza.

Polska znajduje się niestety wśród krajów o wysokiej emisji zanieczyszczeń. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, w zestawieniu 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Europy znajdują się aż 33 polskie miasta. Wdychanie skażonego powietrza przez dłuższy okres czasu, przyczynia się do powstawiania poważnych chorób układu oddechowego oraz układu krążenia. Szacuje się, że z powodu oddziaływania szkodliwych substancji, w Polsce umiera około 48 tysięcy osób rocznie.

Poniedziałek dzień działek

Tak bardzo nie lubię początków tygodnia, że gdybym tylko mogła nowy tydzień pracy rozpoczynałabym od wtorku, a nie od poniedziałku. Podejrzewam, że wtedy wtorek stanowiłby swoisty poniedziałek, czyli początek długiego pasma porannego wstawania i zajmowania się środowiskowymi sprawami. W moim przypadku poniedziałek to prawdziwy „dzień działek”, jak mawia mój kuzyn.

40Jeśli ma się wydarzyć coś strasznego w moim życiu prywatnym lub zawodowym – w 90% przypadków to wydarzenie będzie miało miejsce właśnie w poniedziałek i skutecznie zepsuje mi kolejne dni już nieudanego tygodnia. Wiem, że niektórzy mogą myśleć, że celowo przesadzam, jednak gdyby byli mną i znali moje dotychczasowe przygody w pracy i w życiu wiedzieliby, że początek tygodnia jest zawsze dla mnie wielkim przeżyciem. Pozwólcie, że na potwierdzenie moich słów przytoczę parę autentycznych przykładów:

Przed uzyskaniem zatrudnienia na stanowisku specjalisty od ochrony środowiska, specjalista ds. ochrony środowiska Zabrze, większość rozmów kwalifikacyjnych, na które byłam zaproszona miały miejsce w poniedziałek. Żadna nie zakończyła się dla mnie pozytywnie, oprócz jednej, która z kolei była zaplanowana na piątek. W poniedziałek dowiedziałam się, że mojego męża wyrzucili z pracy, w poniedziałek dowiedziałam się o śmierci bardzo dobrej znajomej, w poniedziałek złapałam gumę w drodze do pracy, wylałam kawę na nowego laptopa, złamałam nogę i stłukłam stary wazon – wszystko w poniedziałek!

Wizyta u lekarza

33Całkiem niedawno, wykonując swoje zwykłe obowiązki specjalisty ochrony środowiska i wklepując jakieś dane do Excela, nagle poczułem dziwny ból w dłoniach, a dokładnie w palcach. Myślałem, że to zwykłe przemęczenie, które przejdzie jak tylko zmienię ułożenie rąk lub chwilę odpocznę, jednak gdy ból nie przechodził, a z każdą godziną stawał się coraz bardziej dotkliwy, zacząłem poważnie obawiać się o swoje dłonie i to, co się z nimi dzieje.

Zawsze miałem lekkiego świra na punkcie lekarzy i leczenia, dlatego gdy tylko zaczynało się coś dziać z moim zdrowiem, natychmiast biegłem do specjalisty i żądałem porady. W tym przypadku było identycznie – jak tylko wybiła godzina, w której mogłem iść do domu, wyszedłem z firmy, wsiadłem w samochód i pojechałem do pobliskiego szpitala, gdzie pracował mój ulubiony lekarz pierwszego kontaktu, specjalista ds. ochrony środowiska Koszalin. Wytłumaczywszy mu o co chodzi tym razem, a doktor skierował mnie na dodatkowe badania i prześwietlenie. Chociaż zazwyczaj wszystkie moje problemy zdrowotne to czysty wymysł mojego przewrażliwionego mózgu, tym razem było inaczej – po badaniach okazało się, że mam ostre zapalenie stawów, które nie leczone może prowadzić do wielu powikłań, nawet ograniczenia motoryki dłoni.

Dostałem leki przeciwzapalne i antybiotyki oraz zalecenie, żeby przez kolejny tydzień nie forsować palców, czyli nie używać komputera. Czekał mnie tydzień leżenia w domu i nic nie robienia – przecież palce i dłonie potrzebne są we wszystkich elementach naszego życia!