Kształcenie na prywatnych i państwowych uczelniach

kształcenie na prywatnych i państwowych uczelniachSpecjalista ochrony środowiska jest jednym ze stanowisk, na które rekrutacja często trwa niemal do końca semestru zimowego. Chociaż potrzeba nam coraz większej ilości specjalistów w tej dziedzinie, wciąż niedostateczna ilość osób jest wykształcona na tyle dobrze, by móc wykonywać niemal z marszu chociażby niezbyt wymagające zadania związane ze stanowiskiem specjalisty ochrony środowiska.

Kto wykształci lepiej – uczelnia prywatna czy państwowa?

Dyskusja na temat poziomu kształcenia na uczelniach prywatnych i państwowych istnieje od dawna. Często zdarza się, że prywatne uczelnie dysponują nieco lepszym zapleczem technologicznym od uczelni państwowych, które nie zawsze mają możliwość przeprowadzenia ćwiczeń lub zorganizowania praktyk studenckich w miejscach, które ewentualnie mogłyby zapewnić pracę studentom. Toteż młode osoby zastanawiają się, czy od razu, w trakcie studiów, można podjąć pracę na stanowisku pokrewnym, które w pewien sposób dopełni wykształcenie.

Należałoby jeszcze zastanowić się, czy pracując i studiując dziennie, można kształcić się choćby na takim poziomie, jak studenci zaoczni? To tak naprawdę kwestia organizacji czasu, czyli bardzo indywidualna. Warto brać pod uwagę swoje możliwości – umysłowe, fizyczne i czasowe.

Gdzie specjalista ochrony środowiska zdobywa najlepsze wykształcenie?

gdzie zdobyć wykształcenieSpecjalista ochrony środowiska to stosunkowo młode stanowisko pracy, związane z koniecznością utworzenia w wielu zakładach przemysłowych stanowiska zajmującego się ochroną środowiska. Do jego wykonywania nie wystarczą kursy ani szkolenia, najlepiej zdobyć wykształcenie wyższe kierunkowe.

Kierunki i specjalności dla specjalistów ochrony środowiska

Aby stać się specjalistą w dziedzinie ochrony środowiska, warto podjąć studia na uniwersytecie przyrodniczym lub chociaż postarać się o dobór takiej specjalności, która pozwoli nam na zdobycie dość szerokiej wiedzy z zakresu ochrony środowiska oraz promocji tego typu działań. Istnieje już kierunek o nazwie „ochrona środowiska”, najlepiej więc, aby nie był on rodzajem hybrydy z innymi specjalnościami.

Specjaliście ochrony środowiska przyda się raczej dość wąska specjalizacja, ponieważ zakres jego działań często ogranicza się do stricte dbania o procedury dbania o środowisko naturalne i doboru takich działań prowadzonych przez pewne firmy, aby jak najmniej środowisku szkodzić.

Poświęcony przyrodzie

43Od zawsze wiedziałam, że mój najstarszy syn pewnego dnia zwiąże swoje losy zawodowe ze środowiskiem i sprawami związanymi z jego ochroną. Od najmłodszych lat jego życia z uwagą obserwowałam jego zwiększające się zainteresowanie otaczającym światem i byłam przekonana, że kiedyś zostanie jakimś zapalonym aktywistą. Było to dla mnie tak pewne, jak to, że Słońce wstaje na wschodzie i zachodzi na zachodzie. W końcu Jurek był wierną kopią swojego ojca  – człowieka, który nie potrafił żyć bez swoich pasji.

Wcale mnie nie zdziwiło, gdy idąc do liceum Jurek wybrał sobie profil przyrodniczy. Nauki przyrodnicze, a w szczególności biologia była jego największym hobby. Syn całymi dniami potrafił siedzieć w swoim pokoju i czytać o roślinach, zwierzętach i ekosystemach.

Maturę z biologii i chemii Jurek zdał śpiewająco, a później wybrał się na ochronę środowiska. Chciałam, żeby poszedł w coś bardziej ścisłego i dającego mu tytuł inżyniera, jednak syn był zainteresowany tylko i wyłącznie tym kierunkiem studiów. Od razu na pierwszym roku Jurek poznał mnóstwo wpływowych osób, a to dzięki temu, że zapisał się do jednej z organizacji prośrodowiskowych. Pozyskane znajomości kontakty sprawiły, że z chwilą ukończenia studiów pracę miał już w kieszeni i płynnie przeszedł z funkcji studenta do funkcji pracownika. Teraz Jurek pracuje jako specjalista ds. ochrony środowiska Stargard Szczeciński  i bardzo tę pracę sobie chwali.

Jaka czeka mnie przyszłość

Wielu moich kolegów ze studiu planuje w przyszłości zostać specjalistami ds. ochrony środowiska, jednak gdyby się tak dokładniej zastanowić, przyszłość absolwentów kierunku ochrony środowiska nie maluje się w bardzo pozytywnych barwach. Wszystko przez to, że co roku magistrami ochrony środowiska zostają tysiące młodych ludzi, a ofert pracy dla specjalistów i przedstawicieli pokrewnych zawodów jest bardzo mało. Powoli zaczynam się martwić jak to będzie ze mną i z moim rozwojem zawodowym.

12Do ukończenia studiów magisterskich zostało mi jeszcze półtora roku, a po otrzymaniu dyplomu mam zamiar zacząć rozglądać się za pracą w zawodzie. Najchętniej zostałbym właśnie specjalistą ds. ochrony środowiska (specjalista ds. ochrony środowiska Chorzów), jednak wątpię, czy osobie bez doświadczenia zawodowego uda się znaleźć pracodawcę. Nie mam bladego pojęcia gdzie zaczepię się na początku, by zdobyć choć trochę doświadczenia zawodowego.

Ponoć dobrym pomysłem jest zrobienie sobie jakiegoś kursu z zasad ppoż lub studiów podyplomowych z bezpieczeństwa i higieny pracy, jednak na razie o tym nie myślę. Gdy okaże się, że mimo usilnych poszukiwań pracy nie uda mi się nic znaleźć, dopiero wtedy zacznę kombinować jak tu zwiększyć swoją atrakcyjność na rynku pracy.

Mój wybór

Mój wybór ochrony środowiska jako kierunek studiów, który miałem zamiar studiować, okazał się  być podstawą do wielu kłótni i dyskusji toczonych w domowym zaciszu. Ojciec nie zgadzał się na obranie takiego kierunku edukacji, gdyż, jak twierdził, ludzie po ochronie środowiska nie mogą znaleźć pracy, a on nie chce, by jego jedyny syn został jakimś zielonym przedstawicielem Greenpeace’u. Do tamtego momentu ojciec nigdy nie mówił, że ma jakieś uprzedzenia w stosunku do przedstawicieli Greenpeace, aż tu nagle okazało się, że gdzieś w głębi serca nie lubi osób walczących o środowisko.

3Do walki z tatą stanęła moja mama, która zawsze starała się być po mojej stronie. Mama, niczym lwica, broniła moich racji i argumentowała, że skoro ochrona środowiska jest tym, co chcę robić, ojciec nie powinien mieć w związku z tym żadnych obiekcji, a jedynie wspierać syna w pierwszych dorosłych rodzicach. Ja starałem się być nieco na uboczu, bo nie chciałem zostać zaangażowany w tak otwartą wojnę między rodzicami, lecz jako główny temat kłótni chcąc nie chcąc musiałem w niej brać aktywny udział.

Po około tygodniu tata wreszcie zrozumiał, że nie wygra z połączonymi siłami żony i syna. Pogodził się z tym, że mam zamiar iść na ochronę i przestał w ogóle poruszać ten temat.

Obecnie, od dwóch lat pracuję jako specjalista ds. ochrony środowiska, mam pracę, którą lubię i nie uważam, żebym obrał zły kierunek studiów, specjalista ds. ochrony środowiska Zielona Góra. Nawet tata powiedział mi ostatnio, że to on się mylił i dobrze, że postawiłem na swoim. To był chyba pierwszy raz kiedy ojciec otwarcie przyznał się do błędu.