Kształcenie na prywatnych i państwowych uczelniach

kształcenie na prywatnych i państwowych uczelniachSpecjalista ochrony środowiska jest jednym ze stanowisk, na które rekrutacja często trwa niemal do końca semestru zimowego. Chociaż potrzeba nam coraz większej ilości specjalistów w tej dziedzinie, wciąż niedostateczna ilość osób jest wykształcona na tyle dobrze, by móc wykonywać niemal z marszu chociażby niezbyt wymagające zadania związane ze stanowiskiem specjalisty ochrony środowiska.

Kto wykształci lepiej – uczelnia prywatna czy państwowa?

Dyskusja na temat poziomu kształcenia na uczelniach prywatnych i państwowych istnieje od dawna. Często zdarza się, że prywatne uczelnie dysponują nieco lepszym zapleczem technologicznym od uczelni państwowych, które nie zawsze mają możliwość przeprowadzenia ćwiczeń lub zorganizowania praktyk studenckich w miejscach, które ewentualnie mogłyby zapewnić pracę studentom. Toteż młode osoby zastanawiają się, czy od razu, w trakcie studiów, można podjąć pracę na stanowisku pokrewnym, które w pewien sposób dopełni wykształcenie.

Należałoby jeszcze zastanowić się, czy pracując i studiując dziennie, można kształcić się choćby na takim poziomie, jak studenci zaoczni? To tak naprawdę kwestia organizacji czasu, czyli bardzo indywidualna. Warto brać pod uwagę swoje możliwości – umysłowe, fizyczne i czasowe.

Poświęcony przyrodzie

43Od zawsze wiedziałam, że mój najstarszy syn pewnego dnia zwiąże swoje losy zawodowe ze środowiskiem i sprawami związanymi z jego ochroną. Od najmłodszych lat jego życia z uwagą obserwowałam jego zwiększające się zainteresowanie otaczającym światem i byłam przekonana, że kiedyś zostanie jakimś zapalonym aktywistą. Było to dla mnie tak pewne, jak to, że Słońce wstaje na wschodzie i zachodzi na zachodzie. W końcu Jurek był wierną kopią swojego ojca  – człowieka, który nie potrafił żyć bez swoich pasji.

Wcale mnie nie zdziwiło, gdy idąc do liceum Jurek wybrał sobie profil przyrodniczy. Nauki przyrodnicze, a w szczególności biologia była jego największym hobby. Syn całymi dniami potrafił siedzieć w swoim pokoju i czytać o roślinach, zwierzętach i ekosystemach.

Maturę z biologii i chemii Jurek zdał śpiewająco, a później wybrał się na ochronę środowiska. Chciałam, żeby poszedł w coś bardziej ścisłego i dającego mu tytuł inżyniera, jednak syn był zainteresowany tylko i wyłącznie tym kierunkiem studiów. Od razu na pierwszym roku Jurek poznał mnóstwo wpływowych osób, a to dzięki temu, że zapisał się do jednej z organizacji prośrodowiskowych. Pozyskane znajomości kontakty sprawiły, że z chwilą ukończenia studiów pracę miał już w kieszeni i płynnie przeszedł z funkcji studenta do funkcji pracownika. Teraz Jurek pracuje jako specjalista ds. ochrony środowiska Stargard Szczeciński  i bardzo tę pracę sobie chwali.

Poniedziałek dzień działek

Tak bardzo nie lubię początków tygodnia, że gdybym tylko mogła nowy tydzień pracy rozpoczynałabym od wtorku, a nie od poniedziałku. Podejrzewam, że wtedy wtorek stanowiłby swoisty poniedziałek, czyli początek długiego pasma porannego wstawania i zajmowania się środowiskowymi sprawami. W moim przypadku poniedziałek to prawdziwy „dzień działek”, jak mawia mój kuzyn.

40Jeśli ma się wydarzyć coś strasznego w moim życiu prywatnym lub zawodowym – w 90% przypadków to wydarzenie będzie miało miejsce właśnie w poniedziałek i skutecznie zepsuje mi kolejne dni już nieudanego tygodnia. Wiem, że niektórzy mogą myśleć, że celowo przesadzam, jednak gdyby byli mną i znali moje dotychczasowe przygody w pracy i w życiu wiedzieliby, że początek tygodnia jest zawsze dla mnie wielkim przeżyciem. Pozwólcie, że na potwierdzenie moich słów przytoczę parę autentycznych przykładów:

Przed uzyskaniem zatrudnienia na stanowisku specjalisty od ochrony środowiska, specjalista ds. ochrony środowiska Zabrze, większość rozmów kwalifikacyjnych, na które byłam zaproszona miały miejsce w poniedziałek. Żadna nie zakończyła się dla mnie pozytywnie, oprócz jednej, która z kolei była zaplanowana na piątek. W poniedziałek dowiedziałam się, że mojego męża wyrzucili z pracy, w poniedziałek dowiedziałam się o śmierci bardzo dobrej znajomej, w poniedziałek złapałam gumę w drodze do pracy, wylałam kawę na nowego laptopa, złamałam nogę i stłukłam stary wazon – wszystko w poniedziałek!

Podszyty strachem

Cały czas nie mogę pozbyć się myśli, że gdy w końcu udało mi się zrealizować marzenie swojego życia i zostać specjalistą ds. ochrony środowiska, za jakiś czas wydarzy się coś, co zniszczy moją wielką radość i sprawi, że wszystko, na co tak długo pracowałem nagle zamieni się w pył. Moja żona nieustannie powtarza, że jestem wielkim pesymistą, dla którego szklanka jest zawsze w połowie pusta i powinienem przestać wszystko widzieć w tak ciemnych barwach.

28Zanim otrzymałem propozycję zatrudnienia jako specjalista ds. ochrony środowiska Toruń, oczywiście byłem święcie przekonany, że rozmowy rekrutacyjne poszły mi bardzo kiepsko i na pewno nie otrzymam propozycji zatrudnienia. Dowiedziawszy się o angażu, byłem bardzo zadowolony i szczęśliwy, jednak to moje szczęście nie było 100%, a podszyte jakimś wewnętrznym strachem, że zaraz zjawi się ktoś, kto mi stanowisko odbierze lub powie, że to wszystko było wyłącznie pięknym snem. Nie potrafiłem cieszyć się z pracy specjalisty tak, jak powinienem i jak na moim miejscu robiłyby to dziesiątki innych osób. Przy znajomych starałem się grać wyluzowanego i odprężonego, jednak w nocy długimi godzinami leżałem bezsennie, wpatrywałem się w sufit i próbowałem przewidzieć co złego może się wydarzyć.

Żona powtarza mi, że takie negatywne myślenie może w końcu wywołać wilka z lasu i że to moje zachowanie jest tym, co zagraża mojej karierze i zawodowemu sukcesowi. Może wyjdzie na to, że za jakiś czas będę musiał walczyć z samym sobą?

Lepiej niż sądziłam

15Nie mam pojęcia jak to się wszystko potoczyło, ale gdy ostatnio, przez przypadek, na mieście spotkałam moją dawną koleżankę z liceum byłam w ogromnym szoku jak bardzo Ewelina zmieniła się przez ostatnich 6 lat. Myślałam, że do końca życia zapamiętam ją jako grubą nastolatkę, która miała duże problemy z językiem angielskim i która ze swoim władczym charakterem potrafiła rządzić wszystkimi naokoło. Gdy przechadzając się po jednej z głównych ulic w Radomiu zostałam zaczepiona przez Ewelinę, w pierwszej chwili nie wiedziałam z kim mam do czynienia, bo jej wygląd zewnętrzny zmienił się diametralnie.

Ewelina była jedną z tych osób, która skorzystała z giertychowskiej amnestii w 2007 roku i mimo nie zdania jednego z przedmiotów maturalnych, jej egzamin dojrzałości został zaliczony. Ewelinie akurat nie powiodło się z językiem angielskim, co było do przewidzenia. Mimo problemów z ukończeniem szkoły średniej, Ewelinie ponoć udało się dostać na geografię. Ponoć, bo niczego nie wiem na pewno.

Na nieoczekiwanym spotkaniu w centrum Radomia moim oczom ukazała się młoda i bardzo atrakcyjna kobieta. Po dawnej nadwadze nie było śladu, i choć Ewelinę nadal trudno by uznać za szczupłą, z dodatkowymi krągłościami tu i ówdzie było jej naprawdę do twarzy. Okazało się, że Ewelina ukończyła nie geografię, a ochronę środowiska, dzięki której otrzymała pracę specjalisty ds. ochrony środowiska, specjalista ds. ochrony środowiska Radom. No proszę, jak ciekawie układają się nasze losy!

Dość mam pasji męża

Czasem żałuję, że ludzie nie są jak urządzenia, które da się obsługiwać za pomocą kilku prostych przycisków. Funkcje włączania lub wyłączania, ściszania i podgłaszania wymawianych słów lub przechodzenie w stan uśpienia moim zdaniem bardzo by się przydały w ciele niektórych ludzi, na przykład w moim mężu, którego praca i zamiłowanie do środowiska przyprawiają mnie o zawrót głowy i nierówne bicie serca.

14Czasem mam wielką ochotę uruchomić jakiś na pozór niewidoczny guzik i sprawić, by mąż choć na chwilę zamknął buzię i przestał opowiadać o pracy, o zagrożeniach czyhających na środowisko naturalne, o technicznej regulacji rzek, powodziach i wielu, wielu innych środowiskowych sprawach, specjalista ds. ochrony środowiska Częstochowa. Ja doskonale rozumiem, że ochrona środowiska jest jego pasją, bez której nie może żyć, jednak mąż swoim zachowaniem nie powinien sprawiać, że ja mam dosyć tego, co on robi w swoim życiu i jedyne, o czym marzę, to chwila spokoju bez środowiska.

Mąż gada o swojej pracy nawet podczas weekendów, w których teoretycznie powinniśmy odpoczywać od pracy zawodowej i codziennych obowiązków. Oczywiście, staramy się wypocząć najlepiej jak się da, jednak ten wypoczynek i tak zazwyczaj jest związany z pasjami mojego męża. Jeśli oglądamy film, oglądamy coś przyrodniczego, a chodząc na spacery zawsze kierujemy się w obszary szczególnie atrakcyjne przyrodniczo, które wybiera mój mąż. Środowisko jest w naszym życiu obecne niemal wszędzie!

Nowy specjalista

Do naszego poznańskiego Urzędu Miasta dołączył  niedawno nowy specjalista ds. ochrony środowiska, którego kompetentność i zaangażowanie w pracy miały zastąpić rozleniwienie i brak systematyczności charakteryzujący jego poprzednika. Już z pierwszym dniem urzędowania pana Karola, dało się poczuć wyraźny powiew świeżości i pozytywnych zmian zachodzących w moim miejscu pracy. Poczynając od osoby Karola, w zajmowanym przez niego biurze zmieniło się prawie wszystko, łącznie z wystrojem pomieszczenia i nastrojem siedzących w nim pań.

13Karol to na oko trzydziestoparoletni mężczyzna od przyjemnej powierzchowności i sympatycznym sposobie zachowania. Swoim chłopięcym urokiem w ciągu paru minut podbił serca większości koleżanek z pracy, a przekonanie do siebie nawet tych najbardziej zatwardziałych i niemiłych również nie sprawiło mi większego problemu, specjalista ds. ochrony środowiska Poznań.

Wiem, co mówię, bo sama jestem jedną z rzeszy pracownic, które uważają, że nowy specjalista to chłopak o złotym sercu i wyglądzie aniołka. Dla każdego jest miły, uczynny i chętny do pomocy, zwłaszcza w sprawach komputerowych, które podobno są jego pasją. Od kiedy Karol znalazł się w Urzędzie, funkcja administratora systemów informatycznych przestała być potrzebna, bo Karol zajmuje się niemal wszystkimi, mniejszymi lub większymi komputerowymi problemami.

Praca zgodna z moją pasją

Od kiedy tylko pamiętam uwielbiałem przebywać na świeżym powietrzu i interesowałem się tym, co się dzieje wokół nas. Ciekawiło mnie na jakich zasadach funkcjonuje natura, co się dzieje z umierającymi kwiatkami i dlaczego oddychamy otaczającym nas powietrzem. W szkole średniej na poważnie zacząłem martwić się środowiskiem i jego stanem, oglądałem mnóstwo filmów dokumentalnych o zmieniającym się klimacie i czytałem najprzeróżniejsze artykuły powiązane z ochroną środowiska. Chyba nikogo w mojej rodzinie nie zdziwił fakt, że koniec końców wylądowałem na posadzie specjalisty ds. ochrony środowiska w białostockiej firmie zajmującą się badaniem jakości powietrza w różnych częściach Polski.

4Jako specjalista, specjalista ds. ochrony środowiska Białystok, cały czas dbam o regularność pomiarów i monitoringu jakości powietrza, wykonuję niezbędne analizy, porównuję wyniki i wysuwam wnioski, na podstawie których tworzę raporty. Wykonując swoją pracę mam wrażenie, że pomagam sobie i innym zrozumieć jak działa nasze otoczenie i w pewien sposób przyczyniam się do zwiększania świadomości ekologicznej w społeczeństwie.

Moim marzeniem jest trafić do jak najszerszej grupy odbiorców, nauczyć ich, że czyste środowisko to wielki dar, o który trzeba walczyć i który należy szanować. Natura nie jest dobrem odnawialnym, a raz zniszczona może bezpowrotnie zniknąć z powierzchni ziemi. W Polsce nadal jest zbyt mało osób dbających o środowisko, segregujących śmieci i oszczędzających energię, co moim zdaniem powinno się jak najszybciej zmienić.