Niedaleko pada jabłko od jabłoni

p56Myślę, że nasz pięcioletni syn pójdzie kiedyś w ślady swojego ojca i tak jak on zostanie specjalistą ds. ochrony środowiska, specjalista ds. ochrony środowiska Gniezno. Nasz Kostek to prawdziwy amator natury i wszystkiego, co z nią związane. Od kiedy tylko stanął na nogi i zaczął samodzielnie poruszać się po świecie zawsze ciągnęło go na dwór. Chciał wychodzić i spędzać poza domem jak najwięcej czasu. Interesowało go wszystko – chwasty, kwiatki, drzewa, krzaki, robale, ptaszki, pieski – po prostu wszystko. Gdy jeszcze nie umiał mówić, każdą nową rzecz witał otwartymi ramionami i swoim charakterystycznym „o”. Uwielbiałam patrzeć jak mój syn poznaje świat i cieszy się z tej nowej znajomości.

Fascynacja Kostka naturą nie minęła. Nadal uwielbia spędzać czas na dworze i zadawać mnóstwo pytań. Czasem żałuję, że nie mam w domu roczniaka, który nie potrafi jeszcze mówić. Kostkowi czasem buzia nie zamyka się przez dobrych kilka godzin. Pyta o spadające liście z drzew, o wodę, o rodzaje kwiatków. Gdy przez przypadek kiedyś powiedziałam mu, że istnieją zwierzęta, których kiedyś może nie być na świecie bardzo się zasmucił i powiedział, że chciałby te zwierzęta ochronić. W domu mam cudownego pięciolatka, który jest nieodrodnym synem swojego ojca. Gdy tych dwóch wyjdzie na spacer to może ich nie być i cztery godzin. Mąż opowiada Kostkowi o różnych ciekawostkach świata natury, a ten słucha ojca jak zaczarowany.