Category Droga do zawodu
poswiecony przyrodzie
Od zawsze wiedziałam, że mój najstarszy syn pewnego dnia zwiąże swoje losy zawodowe ze środowiskiem i sprawami związanymi z jego ochroną. Od najmłodszych lat jego życia z uwagą obserwowałam jego zwiększające się zainteresowanie otaczającym światem i byłam przekonana, że kiedyś zostanie jakimś zapalonym aktywistą. Było to dla mnie tak pewne, jak to, że Słońce wstaje na wschodzie i zachodzi na zachodzie. W końcu Jurek był wierną kopią swojego ojca  – człowieka, który nie potrafił żyć bez swoich pasji.

Wcale mnie nie zdziwiło, gdy idąc do liceum Jurek wybrał sobie profil przyrodniczy. Nauki przyrodnicze, a w szczególności biologia była jego największym hobby. Syn całymi dniami potrafił siedzieć w swoim pokoju i czytać o roślinach, zwierzętach i ekosystemach.

Maturę z biologii i chemii Jurek zdał śpiewająco, a później wybrał się na ochronę środowiska. Chciałam, żeby poszedł w coś bardziej ścisłego i dającego mu tytuł inżyniera, jednak syn był zainteresowany tylko i wyłącznie tym kierunkiem studiów. Od razu na pierwszym roku Jurek poznał mnóstwo wpływowych osób, a to dzięki temu, że zapisał się do jednej z organizacji prośrodowiskowych. Pozyskane znajomości kontakty sprawiły, że z chwilą ukończenia studiów pracę miał już w kieszeni i płynnie przeszedł z funkcji studenta do funkcji pracownika. Teraz Jurek pracuje jako specjalista ds. ochrony środowiska Stargard Szczeciński  i bardzo tę pracę sobie chwali.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *