Tags ,
Category Droga do zawodu
podszyty strachem
Cały czas nie mogę pozbyć się myśli, że gdy w końcu udało mi się zrealizować marzenie swojego życia i zostać specjalistą ds. ochrony środowiska, za jakiś czas wydarzy się coś, co zniszczy moją wielką radość i sprawi, że wszystko, na co tak długo pracowałem nagle zamieni się w pył. Moja żona nieustannie powtarza, że jestem wielkim pesymistą, dla którego szklanka jest zawsze w połowie pusta i powinienem przestać wszystko widzieć w tak ciemnych barwach.

Zanim otrzymałem propozycję zatrudnienia jako specjalista ds. ochrony środowiska Toruń, oczywiście byłem święcie przekonany, że rozmowy rekrutacyjne poszły mi bardzo kiepsko i na pewno nie otrzymam propozycji zatrudnienia. Dowiedziawszy się o angażu, byłem bardzo zadowolony i szczęśliwy, jednak to moje szczęście nie było 100%, a podszyte jakimś wewnętrznym strachem, że zaraz zjawi się ktoś, kto mi stanowisko odbierze lub powie, że to wszystko było wyłącznie pięknym snem. Nie potrafiłem cieszyć się z pracy specjalisty tak, jak powinienem i jak na moim miejscu robiłyby to dziesiątki innych osób. Przy znajomych starałem się grać wyluzowanego i odprężonego, jednak w nocy długimi godzinami leżałem bezsennie, wpatrywałem się w sufit i próbowałem przewidzieć co złego może się wydarzyć.

Żona powtarza mi, że takie negatywne myślenie może w końcu wywołać wilka z lasu i że to moje zachowanie jest tym, co zagraża mojej karierze i zawodowemu sukcesowi. Może wyjdzie na to, że za jakiś czas będę musiał walczyć z samym sobą?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *